Wydarzenia

Święto, święto i po święcie
Wydarzenia

10 grudnia odbyło się Święto Szkoły podobno jedno z najlepszych od kilku lat…

Rozpoczęcie i co dalej?

Święto zorganizowały klasy Ic i IdH. Zaczęło się z lekkim opóźnieniem. Na początku zagrał zespól Dead Vicinity. Wcześniej główny wokalista powiedział: „to nasz pierwszy poważny występ!” Razem z nimi zagrał gościnnie Mateusz Dembski – uczeń naszej szkoły. Zabrzmiała „Oda do Radości” Ludwiga Van Beethovena w wersji rockowo-metalowej. Publiczność była zaskoczona interpretacją utworu, gdyż sam wokalista powiedział: „Chcieliśmy to zagrać bardzo mrocznie”. Usłyszeliśmy jeszcze dwa kawałki ich repertuaru. Występ zespołu sprawił, że publiczność z początku niechętnie biorąca udział w Świecie Szkoły nastawiła się na następne niespodzianki.

Artyści i sportowcy…

Następnymi wykonawcami były osoby tworzące „Teatr poza sztuką”. Zaśpiewali utwory poetyckie, co było szczególnie ciekawe dla nauczycieli. Widownia rozbudziła się nieco, kiedy na środek weszła grupa chłopców z pokazem taekwondo. Święto było zorganizowane tak, że każdy znalazł coś dla siebie. Na przykład, kiedy maszerowała grupa tamburmajorek, bardzo zainteresowała się występem część męską publiczności. Następnie Jakub Michalak zaprezentował niesamowite zdolności mianowicie human beatbox. Dostał największe brawa i gdyby Święto było w formie konkursu z pewnością wygrałby. Oglądaliśmy jeszcze zapasy w wykonaniu dzieci, trenowanych przez naszą uczennicę oraz prezentację Krystiana Plecha, który mówił o swojej pasji do żużla. Pokazał, co to jest właściwie żużel i dlaczego tak go fascynuje.

Taniec i muzyka.

Wowa Szaparow z Anetą Jaskólska zatańczyli rumbę i sambę. Publiczność była pod wrażeniem. Nawet dwóch chłopców z publiczności pozwoliło sobie zażartować: wstali z kartkami, na, których były narysowane dziesiątki. Było to prawdopodobnie nawiązanie do znanych programów telewizyjnych.

Chlubą XV LO są sekcje dwujęzyczne, tzw. klasy hiszpańskie, które powstały dzięki staraniom i pasji byłej pani dyrektor Alicji Sienickiej. Mieliśmy okazje poznać elementy kultury hiszpańskiej. Piosenkę w języku hiszpańskim zaśpiewała Milena Rudzińska, której na pianinie akompaniował Krzysztof Żygowski. Później zaśpiewała w tym samym języku Magda Naruk przy akompaniamencie Joanny Piecyk, która grała na gitarze. Następnie Hania Gadeg i Magda Naruk zatańczyły flamenco. Pewien rodzic zapytany o wrażenia powiedział: „Przez dłuższy czas czuć było jeszcze hiszpańską atmosferę”. Dość nietypowe i wyróżniające się hobby przedstawiła Patrycja Błoch. Był to taniec poi. Ze względów bezpieczeństwa wykonywała taniec bez użycia ognia. Nietypowa muzyka wykonywana na instrumentach didjeridu, wprowadzała widownię w lekki trans.

Jedno Święto, różne kultury.

Wystąpił jeszcze Marcin Nowakowski, który pokazał jak się rapuje - był to kolejny udany występ. Głos z publiczności: „…Jest niezły!”. Udało mu się przekazać, ze rap to manifest młodych na całym świecie. Na koniec wystąpiła grupa Salmana, która zaprezentowała taniec break dance. Pokazali, że taniec ten wymaga ogromnej zwinności i bardzo wielu godzin ćwiczeń. Publiczność szalała.

To jeszcze nie koniec.

Na zakończenie głos zabrała pani dyrektor i rozdała dyplomy. Między innymi wyróżniony został Karol Włoch, który przeszedł pieszo razem z bratem 3000 km z Bułgarii do Jerozolimy. Święto dało okazję do przekonania się, co młody człowiek potrafi i było testem na poziom kultury artystów i publiczności. Część uczniów nie potrafiła spokojnie siedzieć i słuchać w skupieniu ani uszanować wysiłku wszystkich. Cóż, artyści, których ominął aplauz od publiczności, otrzymali lekcje na temat: „life is brutal”. Być może przyczyną był dość długi czas trwania Święta, jednak jego ogólna ocena jest wysoka. Występy podobały się większości publiczności, a prezenterzy zebrali pozytywne opinie. Pomysł na taką a nie inną formę organizacji tego dnia okazał się bardzo dobry.

Autor: Paweł Witulski

Zdjęcia dostępne w dziale GALERIA


Projekt i wykonanie: CL Studio oraz Kamil Sojecki | Copyright © by XV LO im. „Zjednoczonej Europy”